Archiwum 27 października 2019


*****
27 października 2019, 12:09

Brzuch głodny nowych miłości.

Palce zimne od braku dotyku.

W chłodnej bańce powietrza

gubię się i szukam

kogoś, kto zrozumie. 

Dajcie mi nowe danie

złożone ze stosu ludzi.

Najem się ich rozmową,

pustymi słowami.

*****
27 października 2019, 12:07

Dyskretnie się przyglądam

kotu liżącemu łapę.

Magia chodnika dosięga mnie aż tutaj.

Powielone obrazy w drodze do pracy

tutaj nie mogą mi nic zrobić.

Zaczarowaną różdżką dotykam każdej rzeczy.

Wniebowzięta będę już dziś.

*****
27 października 2019, 12:03

Dzieje się, dużo się dzieje w gruzowisku.

Słońce pada prostokątnymi promieniami.

Odcinamy się od korzeni i żyjemy po swojemu.

Kwiaty drgają na słabych łodygach

i trawa muska nam kostki.

Bóg przychodzi w kołysce

i szemrze strumieniem,

wywodzi na bezkresne łąki.

I tylko stare tory kolejowe trzymają swoją tajemnicę.

Strach i pomieszanie.

Ludzie niezrozumiali i osobni.

A głowa stacza mi się słabo na ramię,

weseli kuzyni przyjdą z orszakiem

pełnym kolorowych wstążek,

ale naprawdę nie będzie im do śmiechu.

*****
27 października 2019, 11:58

Opadłe myśli niczym blaszane liście

tnące ostro powietrze.

A choroba otwiera się na języku

i w środku płuc rozrasta się

szklana paproć niczym huba drzewna.

 

Szaruga pada ukośnie na pola i staw.

Bóg daje nam czas do zastanowienia

by z ciszy skonstruować nasz świat.

Flegma przelewa się w ustach,

jaźń jęczy,

małe diabły duszy wyją potępieńczo w zwojach wątroby.

*****
27 października 2019, 11:56

Dziura w płocie, 

a przez nią widać

zalążek życia, którym mogłam żyć.

Ty cienistymi rzęsami zapraszasz

do zabawy w życie.

Niczym wodzirej.

Rozdajesz kotyliony.

Przetańczymy razem całą noc.