Archiwum 19 lutego 2021


*****
19 lutego 2021, 13:30

 

Tępy ból głowy.
Nieoceniona pomoc innych, przecież trzeba być wdzięcznym.
Nie wiem już, co zrobić, aby mieć dostęp do szczęścia.
Po drodze czeka na mnie poplątany drut kolczasty mojej duszy.
Mrugnę na ciebie, a ty przybiegniesz jak chciwy szczeniak.
Posłuchasz wszystkich rozkazów za kawałek kiełbasy.
Będziemy tańczyć na stosie naszej desperacji.
Ratunku znikąd.

 

*****
19 lutego 2021, 13:30

 

Ciemny tunel wieczoru.
Niedokończone wiersze.
Wiatr pomrukuje ponuro i nie daje o sobie zapomnieć.
Rozkloszowana na łózku.
Niepewna siebie.
Oddająca się wszystkim i nikomu.
Zajęcza warga zwątpienia wywija się w dół.
Telewizor mruga ciemną tarczą.
Weź mnie za rękę i wyprowadź stąd.

 

*****
19 lutego 2021, 13:29

 

Jesteś rozbuchanym ogniem, który dyszy z głębi niebios.
 
Wywraca nasze dusze na drugą stronę.
 
Unosisz się niewidzialny w powietrzu i chcesz, aby zwrócić na Ciebie uwagę.
 
Modlę się zachłannie, nie będąc pewną, czy chwycę za poły Twego płaszcza.

 

*****
19 lutego 2021, 12:28

W twoim oku zmierzch piramid.

Plączesz się bez celu po lesie.

Zmierzch nas zastanie, gdy już nie będzie kryjówki.

A wtedy wyszepczesz mi swoje sekrety.

I zwierz wyskoczy z króliczej nory.

Wykopiemy dół na wzgórzu, aby oddać całopalną ofiarę.

Nie będziemy się przejmować galeriami handlowymi, głośnym centrum miasta.

Popatrzę w otchłań twoich oczu, gdzie przedwieczne cienie,

aż porazi mnie zabójczy grom i ogień.

*****
19 lutego 2021, 12:25

Posród nocy na czarnych falach usnosimy się w zwojach kołdry.

Trzymasz mnie za rękę i nie pozwalasz odlecieć.

Przyciskasz mnie do swojego ciała niczym do grzejnika.

Jesteś moją szalupą ratunkową.

Połyskliwe fale nocy atakują cię, zarazem korząc się przed tobą.

Dajesz im rozkaz dłonią.

W twoim oku widzę całą naszą przeszłość, wszystkie nasze spotkania.

W twoim oku mądrość piramid.